Powiedz sobie na głos:
Chcę zmienić swoje życie.

Jeżeli możesz to wykrzycz to.
Jakie uczucia towarzyszą ci teraz?
Lęk? Niewiara? Smutek? Złość?

Musisz dokładnie wiedzieć co cię powstrzymuje, żebyś mógł stawić temu czoła. Gdy ja robiłam kiedyś takie ćwiczenie, moim towarzyszem był lęk. Lęk przed nieznanym. Zadałam sobie pytanie: Czego się boisz? Moja podświadomość wiedziała przecież, że chcę zmiany na lepsze. A jednak jakaś cząstka mnie bardzo się bała tej zmiany. Co mnie blokowało? To, że byłam nieszczęśliwą było mi znanym stanem w który wrosłam mocno korzeniami. Nie oczekiwałam od życia już żadnych przyjemności. Mówiłam tylko w myślach, że bardzo bym chciała, ale nie wierzyłam, że mogę to zrobić. I wtedy powiedziałam głośno a właściwie krzyknęłam: KONIEC!

To się wszystko musi skończyć!
Przeczytałam przez lata na ten temat wiele poradników, książek i artykułów. Ambitnych i mniej ambitnych. Wydawało mi się, że wiem wiele, jeszcze więcej potrafię. Umiałam pięknie doradzać innym. Sama też próbowałam wprowadzać w życie rady z poradników typu „Potęga podświadomości” itp
Na pewno teraz pomyślałeś sobie, że to kolejna pogadanka kogoś komu się to wszystko udało. Świetnie jej się powodzi i chce się tym podzielić z innymi dając wskazówki w jaki sposób to osiągnęła. Otóż mylisz się i to nawet nie wiesz jak bardzo.
Nie udało mi się wcale! Moje życie to pasmo klęsk i nieszczęść. Tragicznych przeżyć, długów, chorób i śmierci najbliższych mi osób. Teraz pewno pomyślałeś sobie, co takim w razie taki człowiek jak ja może ci zaoferować? Czego nauczyć? Chcę ci powiedzieć, że tak jak dziecko, które ucząc się chodzić najpierw wiele razy upada tak i ja, kobieta ponad czterdziestoletnia, musiałam przeżyć wiele porażek, mieć wiele doświadczeń życiowych, żeby teraz wyciągnąć wnioski z błędów które popełniałam . Teraz gdy już wiem to wszystko, gdy upadałam tyle razy, nareszcie zacznę chodzić! Co robiłam źle? Co ty robisz nie tak? Inni są bogaci, zdrowi, kochani …
Czego nam brakuje? Może nie jesteśmy wytrwali, może brak nam determinacji ? Wiesz co ja teraz czuję pisząc te słowa? Złość! Ogromna złość do siebie! Czy Ty też tak masz? Bo powiedz mi czym się różnisz Ty czy ja od człowieka, któremu wszystko się udaje? Jest bogaty, zdrowy, szczęśliwy itd. Co on ma czego my nie mamy? Wykształcenie? Inteligencję? Spryt? A może ukrywa jakąś tajemnicę? Gwarantuje ci ,że wielu z tych szczęśliwców nie przeczytało ani jednego poradnika. Ale uwierz mi, oni robią to wszystko podświadomie, intuicyjnie. Często słyszysz że ktoś osiągnął wyżyny w różnych dziedzinach ogromną pracą i wyrzeczeniami. Przecież ty nie jesteś leniem. Ja też nie. Wyrzeczenia to nasza codzienność. I co? Dlaczego spotykają nas klęski? Cudów nie ma, nie łudź się! Tyle lat pracowałeś na to w czym się teraz znajdujesz i na jakim etapie rozwoju duchowego jesteś, więc trzeba zapracować na nowa, lepsza rzeczywistość. Jeżeli miałabym pracować nad sobą tyle czasu ile poświęciłam na swój obecny stan, to bym się załamała. Gdy już wiem co mnie ograniczało, co robiłam źle to mam szansę… zmienić WSZYSTKO szybciej. Ty też ją masz!
ALE SPRAWY TRZEBA WZIĄĆ W SWOJE RĘCE I CHCIEĆ ZMIAN !
Zdarza mi się niestety spotkać na swojej drodze ludzi, którzy tylko pozornie chcą zmienić swój los. Właśnie spotkałam na swojej drodze taką osobę. Chce się zabić, mówi o tym, szuka pomocy, stale płacze…niestety, gdy ktoś chce jej pomóc, odrzuca, każdą formę pomocy. Myślę, że są ludzie, którzy po porostu potrzebują uwagi i to już im wystarcza.
Bądźmy więc uważni na drugiego człowieka!