Przepraszam Was, ale zostałam sprowokowana do umieszczenia tego, krótkiego wpisu. Już tłumaczę o co chodzi…Otóż jak już wcześniej pisałam rok 2015 był dla najtrudniejszym z wszystkich lat mojego życia. Cały czas mówiłam wszystkim, że chcę żeby się już skończył, a jak się skończy to go zresetuję. Postanowiłam też sobie, że na zakończenie tego roku najpierw zrobię szpagat a potem się upiję. Każdy komu o tym mówiłam to w to drugie, czyli upicie wierzył, ale jakoś w ten szpagat nikt nie chciał uwierzyć. Rozciągałam się od września. A motywację miałam ogromną bo jestem uparta i tym wszystkim niedowiarkom chciałam udowodnić, że „co, niby ja szpagatu nie zrobię?”. Mam 47 lat i nie wstydzę się swojego wieku a zawsze mówiłam, że chcieć to móc….
Spełniłam w Sylwestra obie dane sobie obietnice tzn. zrobiłam szpagat a potem upiłam się tak strasznie, że do dzisiaj mam moralniaka. Niestety nadal nikt mi nie wierzył w szpagat…Wczoraj więc zrobiłam zdjęcie jako dokument i zamieszczam je tutaj dla niedowiarków. Źle się robi zdjęcie samej sobie, ale nie chodzi oto jak wyszłam na tym zdjęciu tylko o to co na nim robię 🙂
Jeszcze raz powtórzę – w życiu można osiągnąć wszystko bo chcieć to móc!

12565597_1575043622755428_8442433204925785550_n