„Oddech weź, już najgorsze jest za Tobą w końcu gdzieś, będzie lepiej, daję słowo nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko poczuj więc, że przed Tobą cała przyszłość przecież wiesz. Życie trwa, sam już z resztą mówisz o tym cały świat, już nie musisz o nic prosić to Twój czas najważniejsza jest ta miłość, którą masz.”

„Cisza i wiatr” Artur Rojek 

 

Miałam, mam tendencje do samo użalania się, to jest moja największa wada. Użalanie się nad samym sobą „oj jaka ja biedna, ile musiałam znieść cierpienia w życiu, nikt nie miał tak ciężko jak ja …”. Jasne! A potem „dlaczego mnie to spotkało, co ja komu zrobiłam i jaka to do niczego jestem…”. I chociaż byłam zawsze uśmiechnięta i pełna energii, to wewnętrznie smutna i dokopująca sobie takimi kawałkami. Jak miałam nie wpaść w depresję ? Teraz jednak jestem mądrzejsza. Nauczyłam się wiele i potrafię oprócz obserwowania otaczającego mnie świata, obserwować również siebie.

 

Ostatnie dni mam bardzo trudne. Mam wiele problemów. Bardzo mi ciężko. Próbuję sobie tłumaczyć, że są to zwykłe problemy dnia codziennego. Zdarzyło mi się jednak jw ostatnich dniach popłakać z bezsilności. Pisząc o tym nie mam na celu was straszyć, nie chcę, żebyście pomyśleli, że wraca mi depresja. Chcę pokazać co się ze mną dzieje w takich momentach. Lęk…

Każdy „normalny”, zdrowy człowiek, gdy ma jakieś problemy i z ich powodu popłacze sobie to nic złego. A ja ? Przerażenie ! Tysiące myśli, lęk że wraca choroba i że tym razem jej nie pokonam. Potem racjonalne myślenie i wewnętrzna walka. Skąd to się bierze, skąd ten lęk ? To jest lęk przed czymś strasznym, czymś czego nie chce się już nigdy przeżywać. Pisałam już wcześniej czym była dla mnie depresja i że mam przeświadczenie, że drugi raz  bym jej nie przeżyła. Dlatego MUSZĘ być silna! Muszę !

 

Radość…

Zaczęła się wiosna, wszystko w koło rozkwita a ja, żeby naładować akumulatory, otwieram szeroko oczy i obserwuję przyrodę, robię zdjęcia w drodze do pracy, tylko po to by nasycić tym pięknem duszę i wykrzesać radość.

12986412_1605966929663097_1630020726_o

 

12999597_1605966972996426_65963994_o

Codziennie rano wstaję z nadzieją, ze dziś będzie nowy, piękny dzień. Mówię to sobie nawet na głos… I tak mimo tego, że mam teraz znowu trudny czas, że czasem nawet zapłaczę…myślę, że jednak jestem zdrowa i silna. A to co się dzieje przetrwam i znowu się czegoś nauczę i znowu będę silniejsza 🙂

na bloga